Tymczasowe aresztowanie jest jednym z powszechniej znanych, ale i bardziej kontrowersyjnych środków zapobiegawczych przyjętych w kodeksie postępowania karnego. Z jednej strony bowiem wszystko wydaje się oczywiste – w niektórych sytuacjach, na przykład wobec podejrzanych o najcięższe zbrodnie albo sprawców, wobec których zachodzi obawa matactwa, ze wszech miar uzasadnionym wydaje się osadzenie podejrzanego w areszcie na czas procesu dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. W odmiennym razie, wymiar sprawiedliwości musiałby polegać na gotowości podejrzanych do stawiania się na każde wezwanie sądu oraz lojalne oczekiwanie na wyrok – czego nie zawsze można się ze strony sprawców spodziewać, zwłaszcza, jeżeli ciążące nad nimi zarzuty grożą długim okresem pozbawienia wolności. Z drugiej jednak strony, tymczasowe aresztowanie jest pozbawieniem człowieka bodaj najcenniejszego z dóbr, jakie posiada po życiu i zdrowiu – jego wolności – i to nie tylko bez prawomocnego wyroku sądu, lecz jedynie na podstawie samego podejrzenia. Wyważenie obu racji stanowi nie lada sztukę – a w poniższym artykule przyjrzymy się, jak poradził z tym sobie polski ustawodawca.
Kiedy można stosować tymczasowe aresztowanie?
Na początek – podstawy. Nie może być mowy o zastosowaniu tymczasowego aresztowania, jeżeli nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Nadto, może do tego dojść tylko, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany albo oskarżony popełnił zarzucane mu przestępstwo. Przesłanki szczególne stosowania tego środka zapobiegawczego wymagają jednak spełnienia się jeszcze dodatkowych warunków. Wyróżniamy trzy typy przesłanek:
- Zabezpieczającą prawidłowy tok postępowania – na jej podstawie aresztować można podejrzanego, co do którego zachodzi obawa, że będzie unikał organów wymiaru sprawiedliwości, nakłaniał świadków do składania fałszywych zeznań albo w inny sposób utrudniał proces;
- Wysoką karę grożącą podejrzanemu – jeżeli podejrzanemu zarzucono czyn zagrożony karą, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat albo gdy sąd pierwszej instancji skazał oskarżonego na karę pozbawienia wolności nie niższą niż 3 lata, może on zostać tymczasowo aresztowany właśnie z uwagi na widmo zbliżającej się długotrwałej izolacji od społeczeństwa. Ustawodawca uznał, że wysoka kara może być okolicznością dodatkowo „motywującą” podejrzanych i oskarżonych do zakłócania prawidłowego toku postępowania, wobec czego zasadnym jest ich izolacja jeszcze w toku sprawy;
- Prewencja szczególna – czyli zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec sprawcy, wobec którego zachodzi uzasadniona obawa co do tego, że popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu – w szczególności, gdy popełnieniem takiego przestępstwa groził.
Kto stosuje tymczasowe aresztowanie?
O tymczasowym aresztowaniu zawsze decyduje sąd. Powszechne w mediach doniesienia o policji czy prokuraturach „aresztujących” poszukiwanego są zawsze skrótem myślowym, który jednak sprzeczny jest z dosłowną literą prawa – organy ścigania mają prawo osobę zatrzymać na czas 48 godzin, lecz kompetentny w zakresie orzekania o tymczasowym aresztowaniu jest wyłącznie sąd – na etapie postępowania przygotowawczego – na wniosek prokuratora – sąd rejonowy, w okręgu właściwości miejscowej popełniono czyn, zaś na etapie postępowania sądowego – sąd, który rozpoznaje sprawę.
Na jak długo można kogoś aresztować?
Areszt stosowany jest zawsze na czas określony, który nie może przekroczyć 3 miesięcy. Przed upływem tego terminu musi zapaść postanowienie o przedłużeniu stosowania tego środka, gdyż w przeciwnym razie osadzony bezwzględnie musi zostać zwolniony. Kontrowersje wzbudza jednak łączny czas stosowania tymczasowego aresztowania – z jednej bowiem strony, zasadą jest, że nie może on przekroczyć na etapie postępowania przygotowawczego 12 miesięcy, a do wydania pierwszego wyroku przez sąd I instancji – 2 lat. Z drugiej jednak strony, w przypadku konieczności przedłużenia stosowania środka ponad te terminy, zadecydować może o tym sąd apelacyjny, w którego okręgu toczy się postępowanie. Kluczową kwestią jest fakt, że w przypadku przedłużenia tymczasowego aresztowania przez sąd apelacyjny, nie przewidziano żadnych ostatecznych terminów łącznych – w skrajnym przypadku można zatem zostać faktycznie pozbawionym wolności bez skazania na czas dłuższy, niż niejeden wyrok.
Jak bronić się przed tymczasowym aresztowaniem?
Podejrzani i oskarżeni, wobec których zastosowano środek zapobiegawczy tymczasowego aresztowania mają możliwość wzruszenia tej decyzji poprzez złożenie w odpowiednim terminie zażalenia. W jego treści wskazać należy błędy, które zaszły w toku postępowania albo argumenty świadczące o tym, że izolacyjny środek zapobiegawczy jest zbyt dotkliwy w warunkach konkretnego przypadku. Zgodnie bowiem z art. 257 § 1 k.p.k., tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeżeli do uzyskania zamierzonych celów wystarczający jest inny środek zapobiegawczy.
Szerzej na temat zażalenia na postanowienie o zastosowaniu/przedłużeniu tymczasowego aresztowania na blogu.

